Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 grudnia 2023

Pomidory lekko podsuszane

ustawiam piekarnik na 100*C, termoobieg, przekrawam podłużne pomidory kładę skórką na blaszce. Solę niezbzyt obficie, dodaję zioła (pokruszony w palcach tymianek, oregano, bazylię) i skrapiam oliwą. i od razu wkładam do piekarnika, nawet nie czekając aż się piekarnik nagrzeje do tych 100 stopni. siedzą w tym piekarniku te pomidory, aż zobaczysz, że zaczynają się kurczyć. JAk już się trochę pomarszczą, to gaszę temperaturę, ale w zamkniętym piekarniku zostawiam te pomidorki np do samego rana. przed podaniem jeszcze raz dałam trochę oliwy na wierzch.

piątek, 22 maja 2009

Kolacja dla Trojga

Majowy deszczowy piątek
spotkanie na przystanku
wspólne zakupy
wspólne przygotowanie kolacji
światło świec



Menu:
1. smażone solone plastry bakłażana+śmietana+pieprz, czekają na zjedzenie w oliwie
2. sałatka grecka: pomidory gargamele+oliwki czarne i zielone+cebula czerwona+sos musztardowy
3. placki ziemniaczane+serek ostrowia+tarty ser żółty

sobota, 20 grudnia 2008

Bakłażanowe involtini, czyli roladki z bakłażana Nigelli Lawson

Jedną z ważnych rzeczy, zaraz obok dobrego przepisu, jest świadomość, ile czasu potrzeba na przygotowanie danej potrawy. Jest to niezbędne, by odpowiednio zaplanować czas na co dzień, a szczególnie istotne, gdy przygotowujemy się na przyjęcie gości. Dzięki temu nie utkniemy w kuchni i nie wyjdziemy z niej umęczone kilka sekund przed ich przyjściem.

Bakłażanowe roladki są warte tego, by spędzić w kuchni trochę więcej czasu niż zwykle. Ja często korzystam z rady Nigelli, którą umieściła, wraz z przepisem w książce Nigella gryzie i rozkładam przygotowania na dwa dni.

Zachęcam Was do wypróbowania tego przepisu. Jeśli nie macie pod ręką kaszy bulgur użyjcie kuskusu – idealnie nadaje się do tego dania.

“Zazwyczaj przygotowuję to danie stopniowo: jednego dnia robię sos pomidorowy i smażę bakłażany, następnego dnia mieszam, nadziewam i piekę.

Na sos:
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- pół łyżeczki suszonego oregano
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- pomidory w kawałkach z trzech 400-gramowych puszek
- 2 łyżeczki cukru
- sól i pieprz - do smaku
- 2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
- 4 bakłażany
- oliwa do smarowania bakłażanów (dość dużo)
- naczynie żaroodporne, ok. 30 x 21 cm

Na nadzienie:
- 100 g bulguru
- 1 łyżeczka suszonego oregano
- 350 ml wrzącej wody
- 50 g grubo posiekanych pistacji
- 200 g pokruszonego sera feta
- 1 rozgnieciony ząbek czosnku
- 1 duża lub 2 mniejsze, drobno posiekane dymki
- 2 łyżki kaparów (osuszonych z zalewy octowej)
- 1 jajko
- szczypta cynamonu

Na górę:
- 75 g pokruszonej fety
- oliwa do skropienia
- duża szczypta suszonego oregano

Obierzcie i posiekajcie cebulę, ząbek czosnku rozgniećcie ostrzem noża, by łatwiej dało się oddzielić łupiny. Obrany czosnek, cebulę i oregano zmiksujcie razem. Podgrzewajcie na średnim ogniu w dużym rondlu (z przykrywką) na 2 łyżkach oliwy około 7 minut.

Dodajcie pomidory i cukier, przykryjcie, zmniejszcie ogień i gotujcie około 20 minut, sprawdzając często, czy sos nie gotuje się zbyt mocno lub czy się nie przypala. Spróbujcie przed doprawieniem, dodajcie sól, pieprz i odrobinę cukru, jeśli stwierdzicie, że zachodzi taka potrzeba. Zamieszajcie i dodajcie oliwę z pierwszego tłoczenia. Zdejmijcie sos z ognia i odstawcie pod przykryciem do czasu, gdy będzie go potrzebowali.

Pokrójcie bakłażany wzdłuż na cieniutkie plastry, odrzucając dwa skrajne plasterki, w całości pokryte skórką z jednej strony – będą zbyt małe, by zrobić z nich roladki. Pomyślicie, że to z mojej strony rozrzutność, ale jestem szczęśliwa, jeżeli z jednego bakłażana uda mi się uzyskać 4-5 plastrów. Wlejcie trochę oleju do miseczki i za pomocą pędzla posmarujcie obficie każdy plaster. Następnie smażcie na patelni grillowej, aż będą miękkie i będą miały wyraźnie odciśnięte brązowe paski od karbowania patelni. Zamiast smarować każdy plaster osobno, możecie po prostu usmażyć je na patelni wypełnionej oliwą do wysokości 1/2 centymetra. W obu przypadkach przełóżcie usmażone plastry na papierowe ręczniki kuchenne, które wchłoną nadmiar tłuszczu. Po usmażeniu wszystkich plastrów i ich ostygnięciu, możecie rozpocząć nadziewanie i zwijanie albo odłożyć bakłażany na później. Jeżeli przygotowuję je z wyprzedzeniem, na talerzu układam papier do pieczenia, na nim warstwę smażonych bakłażanów, przykrywam kolejnym arkuszem, układam warstwę bakłażanów… na koniec nakrywam papierem do pieczenia i w ten sposób przechowuję.

Zazwyczaj nadziewam bakłażany na krótko przed ich pieczeniem. Wsypcie bulgur do miski, dodajcie suszone oregano, zalejcie wrzącą wodą i przykryjcie miskę talerzem. Odstawcie na 30 minut. W tym czasie rozgrzejcie piekarnik do 190 st. C, a naczynie żaroodporne wysmarujcie oliwą.

Gdy bulgur będzie gotowy, odciśnijcie go z nadmiaru wody na dużym sicie. Zostawcie na kilka minut, by przestygł i przesypcie do dużej miski. Dodajcie 2/3 grubo posiekanych pistacji (resztą posypiecie gotową potrawę), pokruszoną fetę, rozgnieciony czosnek dymkę i kapary. Wymieszajcie niezbyt dokładnie: wystarczy kilka ruchów widelcem, żeby wszystko się połączyło. Widelcem ubijcie jajko z cynamonem i dodajcie do masy. Uważam, że najłatwiej mieszać masę, rozgniatając ją dłońmi aż do uzyskania spójnego, grudkowatego nadzienia

Bakłażany ułóżcie pojedynczo przed Wami, grubszym końcem w Waszą stronę. Układajcie na grubszych końcach porcje nadzienia i zawijajcie od siebie. Roladki układajcie w natłuszczonym naczyniu. Gdy już wszystkie będą siedziały wygodnie, polejcie je sosem pomidorowym, posypcie 75 g pokruszonej fety i suszonym oregano, pokropcie oliwą i zapiekajcie około 30 minut. Wyjmijcie z piekarnika i odstawcie na przynajmniej 15 minut przed podaniem, abyście się nie poparzyli przy jedzeniu. Nim postawicie na stole, udekorujcie pozostałymi pistacjami.

Jeśli podajecie involtini jako danie główne, z podanych składników wyjdą 4 porcje”.