sobota, 2 grudnia 2023
Sałatka Krysi Sz. z czasów PRL
jej podstawą jest tyle samo wagowo sera żółtego i marchewki. Ser ścieram na tarce albo w robocie kuchennym. Obraną marchewkę najpierw krótko gotuję, tak żeby była "al dente", czyli w środku twardawa, a następnie ścieram ją na tej samej tarce (nie ma potrzeby wówczas myć tarki po serze, więc oszczędność czasu i wody 😉 ). Do tego dodaję bardzo dużo majeranku (np dwie łyżki, jeśli mam pół kostki sera i dwie marchewy), łyżeczkę majonezu i 2 łyżki oliwy.
na naszym spotkaniu dodałam też dwie duże garści rukoli, to była nowość, bo w PRLu ta sałatka była tylko serowo-marchewkowa (+przyprawy). Ale wydaje się, że ta rukola dobrze zagrała
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz