sobota, 2 grudnia 2023

List w obronie Teo do dyrektora szkoły

Szanowny Panie Dyrektorze, Piszemy do Pana w związku z lekcjami historii. Nasz syn kilka dni temu powiedział nam o tym, że dwukrotnie był świadkiem sytuacji, w której Pan, prowadząc lekcje w klasie V w odpowiedzi na milczenie klasy, która nie znała odpowiedzi na Pana pytanie, powiedział do dzieci „matoły”. Teo zapewniał, że to był żart z Pana strony. A jednak, z jakiegoś powodu tego samego dnia wieczorem powiedział, że „z niego to taki matoł”. Przyjmujemy, że to był żart z Pana strony. Dla nas jednak żart specyficzny, bo wyrażający przewagę, jaką Pan ma nad uczniami. Nie jest bowiem do wyobrażenia, nawet w najlepszym żarcie, sytuacja odwrotna. Nasz syn przechodzi obecnie trudny czas. Z rozmów z rodzicami innych dzieci z jego klasy wiem, że wiele z nich jest w tym momencie w „kruchej” kondycji. Są w wieku, w którym zaczynają w siebie wątpić. Zanim uwierzą, że warto być sobą, muszą przejrzeć się w oczach innych ludzi. Takimi „lustrami” jesteśmy my – rodzice, nauczyciele i inni bliscy. Żadnemu z tych dzieci nie jest potrzebne, by zastanawiać się, czy w Pana żarcie było jakieś ziarno prawdy czy nie. Jest Pan dla nich ważny, każde słowo z Pana ust, zwłaszcza zawierające ocenę, bardzo wyraźnie słyszą, rozważają i biorą sobie do serca. Bardzo prosimy o wzięcie tego pod uwagę. Lekcje historii są zbyt cenne, żeby kiedyś po latach miało po nich zostać wspomnienie takich słów. Teo nie wie o tym, że piszemy do Pana ten list.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz